niedziela, 17 marca 2013

Imbir


Postanowiłam zrobić szereg wpisów o roślinach, które - w formie przypraw lub składników jakiegoś dania - warto uwzględniać w diecie, ze względu na ich niesamowite, zdrowotne właściwości.

Dziś - IMBIR.

Na początek parę historycznych ciekawostek :)

Najstarsze wzmianki o imbirze można znaleźć w rozwiniętym w starożytności systemie medycyny indyjskiej – Ayurwedzie.

Także chińskie przekazy wspominają o imbirze, jako roślinie wynalezionej przez mitycznego cesarza Shennonga. Jego imię oznacza „Boski rolnik”, gdyż zapoczątkować miał naukę uprawy wielu - w tym leczniczych - roślin.

Imbirem zainteresował się również Mitrydates VI Eupator (120-63 r. p. n. e.) helleński władca Bosporu. Ten słynący z niezwykłej żywotności ale i bezwzględności król, interesował się truciznami i odtrutkami. W skład opracowanego przez niego antidotum wchodził również imbir. Król testował to wszystko między innymi na sobie, dzięki czemu uodpornił się na trucizny. Dowodem na to był fakt, że gdy po przegranej wojnie z Rzymem chciał popełnić samobójstwo, nie był w stanie tego dokonać za pomocą żadnej dostępnej trutki.

Kłącze imbiru lekarskiego, bardzo wysoko cenił Abu Ali al-Husajn Ibn Abdallah Ibn al-Hasan Ibn Ali Ibn Sina ( :) ) - arabski autor podręcznika „Kanon medycyny”. Dzieło to pomogło średniowiecznym Europejczykom wychodzić z zacofania w dziedzinie medycyny i farmacji.

Imbir jako lek:


Ma działanie podobne do czosnku. Ponieważ działa rozgrzewająco i przeciwzapalnie jest idealną przyprawą na zimowe mrozy.
Imbir pobudza krążenie, więc ożywia umysł; leczy stany zapalne stawów w przebiegu chorób reumatycznych. 
Dzięki obecności fitoncydyn, ma właściwości antybakteryjne, przeciwpasożytnicze i przeciwwirusowe.
Warto go stosować jako środek przeciwwymiotny przy chorobie lokomocyjnej lub po chemioterapii.

Można go dostać w formie świeżego kłącza, suszonej, mielonej a także kandyzowanej lub marynowanej (niezbędny przy podawaniu sushi).

Ja na przykład uwielbiam grzane piwo z imbirem i syropem z agawy. Trzeba tylko uważać przy dawkowaniu imbiru, gdyż zbyt duża ilość tej ostro-gorzkiej przyprawy, sprawi że napój będzie nie do przełknięcia. Polecam wsypać nie więcej niż 1/3 łyżeczki na pół litra piwa :).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz